czwartek, 27 marca 2014

Teekanne - Mint&Honey - mięta z miodem

Rodzaj:Ziołowa


Walory smakowe: Herbata jak dla mnie smakuje jak ocukrowana miętowa herbata. Jest stanowczo za słodka, zwłaszcza dla osób, które nie cierpią posłodzonych herbat. Lubię aromatyzowane herbaty "na słodko" np; Irish Cream od Teekanne czy Karmelową od Dilmah , ale wszelakich słodzonych cukrem czy miodem nie cierpię. W tej herbacie słodki smak ( czyli miód) przeważa nad miętą. Nie przypadła mi ta herbata do gustu, ale myślę, że to kwestia indywidualnych gustów smakowych. Jeśli ktoś np; nie lubi łososia to nie ważne, jak będzie ekstra podany i tak będzie nie smakował.


 Dostępność:Raczej nie trudno o znalezienie jej na sklepowych półkach

Cena: Cena waha się w zależności od sklepu od 5 do 8zł za opakowanie zawierające 20 torebek, czyli daje to 0,25zł-0,40zł za jedną torebkę.

Zalety:  Każda saszetka opakowana jest w papierowe opakowanie.

Wady: Stanowczo nie polecam dla osób niesłodzących herbat

Nota: 4,5/10

wtorek, 25 marca 2014

Lipton - zielona Strawberry Cupcake

Rodzaj: Zielona
Walory smakowe:Pewnego dnia zobaczyłam w telewizji reklamę 2 nowych babeczkowych tworów od Liptona. Ponoć smakują jak babeczka i ma się ochotę je zjeść. Hmmm? Czy na prawdę? Przez długi czas nie mogłam znaleźć ich w żadnych sklepie, by się o tym przekonać. Minęło trochę czasu , na pewnym forum nie związanym z herbatą dziewczyny zachwalały muffinkową herbatę - a więc w którymś sklepie muszą ją w końcu mieć? Pierwszy egzemplarz babeczkowej herbaty kupiłam w Carrefourze. Wybór padł na czarną herbatą wzbogaconą aromatem jagodowych muffinek. Zieloną z truskawkową babeczką kupiłam dopiero po jakimś czasie. 
Aromat jest o wiele mniej wyczuwalny niż w przypadku czarnej herbaty o smaku jagodowych muffinek. Jest to zielona herbata, więc spodziewałam się delikatniejszego smaku i aromatu niż w przypadku czarnej. W smaku... jest dobra, czuć jakby truskawkę, ale na pewno nie truskawkowe bebeczki. Nastawiałam się na muffinki, więc troszeczkę się nią zawiodłam. Smak jest delikatny, lekko słodkawy, ale wspomnianych przez producenta ciasteczek nie czuć. Bardziej bym powiedziała, że to truskawki z leciutkim posmakiem śmietany, ale na prawdę leciutkim. Herbata jest smaczna, ale jak już wyżej napisałam - truskawkowa, a nie truskawkowo-ciasteczkowa.
Zdziwiłam się , ponieważ z opinii internautów wynika, że oni czują w niej babeczki. Według nich ten wariant smakowy jest znacznie lepszy od jego siostry - herbaty czarnej o smaku jagodowych muffinek. Prawda jest taka, że może i smakuje mniej "chemicznie", ale moim kubkom smakowym bardziej przypasowała tamta.

 Dostępność: Hmm... raczej dostępna bez trudu, jednak czasami jej brakuje na półkach ;(
Cena: Cena waha się w zależności od sklepu od 5 do 8zł za opakowanie zawierające 20 torebek, czyli daje to 0,25zł-0,40zł za jedną torebkę.
Zalety:  Smak, atrakcyjnie wyglądające opakowanie.
Wady: Niewyczuwalne muffinki < ale możliwe, że tylko dla mnie (?) >
Nota: 7+/10

Lipton - blueberry muffin - jagodowa babeczka

Rodzaj: Czarna
Walory smakowe:Pewnego dnia zobaczyłam w telewizji reklamę 2 nowych babeczkowych tworów od Liptona. Ponoć smakują jak babeczka i ma się ochotę je zjeść. Hmmm? Czy na prawdę? Przez długi czas nie mogłam znaleźć ich w żadnych sklepie, by się o tym przekonać. Minęło trochę czasu , na pewnym forum nie związanym z herbatą dziewczyny zachwalały muffinkową herbatę - a więc w którymś sklepie muszą ją w końcu mieć? Pierwszy egzemplarz babeczkowej herbaty kupiłam w Carrefourze. Wybór padł na czarną herbatą wzbogaconą aromatem jagodowych muffinek. Zieloną z truskawkową babeczką kupiłam dopiero po jakimś czasie. 
Po zaparzeniu ulatnia się wyrazisty słodki aromat, który swą intensywnością od razu przywodzi na myśl pyszne babeczki. ;) Herbata pachnie niesamowicie, aż chce się ją skosztować... no właśnie, czas na pierwszy łyk. Rzeczywiście smakuje babeczkami! Może nie ma aż tak wyrazistego smaku jak aromatu ( co jest raczej niemożliwe w przypadku aromatyzowanych herbat) , ale z pewnością smak zdaje egzamin i jest warty wydania pieniążków na kolejne opakowanie;)
Herbatka w smaku jest słodka, goryczy czarnej herbaty nie czuć. Recz jasna da się poznać, że ten smak jest kwestią chemicznych ulepszaczy, ale nie razi podniebienia tą sztucznością.
 Dostępność: Hmm... raczej dostępna bez trudu, jednak czasami jej brakuje na półkach ;(
Cena: Cena waha się w zależności od sklepu od 5 do 8zł za opakowanie zawierające 20 torebek, czyli daje to 0,25zł-0,40zł za jedną torebkę.
Zalety:  Smak . Połączenie czegoś słodkiego + herbata 
Wady: Osoby nielubiące aromatyzowanych herbat mogą jej nie polubić.
Nota: 10-/10

sobota, 1 marca 2014

Dilmah -Lychee - czarna herbata o smaku liczi

Dilmah -Lychee  - czarna herbata o smaku liczi

Rodzaj: Czarna
Walory smakowe: Od razu, gdy pierwszy raz zobaczyłam tę herbatę, moje przeczucie mówiło, że mnie nie zawiedzie. I tak też się stało ;) Dilmah - lychee to połączenie czarnej herbaty z owocem liczi. Doskonale ze sobą współgra - gorycz czarnej herbaty jest dość mocno odczuwalna , z gorzkawo-słodkim liczi, co daje ciekawy efekt. Czas parzenia to 3-5 minut.
 Dostępność: Raczej dostępna w większość hipermarketów.
Cena: Cena waha się w zależności od sklepu od 5 do 8zł za opakowanie zawierające 20 torebek, czyli daje to 0,25zł-0,40zł za jedną torebkę.
Zalety:  Przede wszystkim walory smakowe, bardzo ładne opakowanie, jak to większość firmy Dilmah. Od razu przykuwa uwagę, wygląda bogato, a owoce na tym czarnym tle prezentują się bardzo smakowicie. Jak tu nie kupić? Na dodatek to chyba jedyna  (póki co ;) ) czarna herbata urozmaicona smakiem liczi.
Wady:Dla osób pijących herbatę bez cukru ( w tym i mnie, która nienawidzi pocukrowanych herbat) herbata może mieć zbyt gorzki intensywny smak.
Nota: 8+/10